niedziela, 3 kwietnia 2016

poszukiwanie alternatywnych sposobów leczenia



Wielu ludzi zadaje sobie pytanie: co zrobić wobec nieskuteczności leków jakie można nabyć w polskich aptekach na bazie pyrantelu, mebendazolu, oraz albendazolu, leków tych nie można sobie samemu kupić gdyż są na receptę, natomiast lekarze nie są szczególnie chętni do ich przepisywania, twierdząc że „ w tym laboratorium, to każdemu by glisty wyszły”, lub nawet: „ Pasożyty są pożyteczne i nie należy z nimi walczyć”. Gdy już komuś uda się ubłagać swojego lekarza rodzinnego o receptę, lub ubłagać Panią z apteki o sprzedaż danego środka bez recepty, to po przeprowadzeniu nawet kilkukrotnych kuracji, mało tego, stosując podczas tych kuracji dane leki w o wiele wyższych dawkach niż zalecane na ulotce, okazuje się że leki te są najzwyczajniej w świecie nieskuteczne. Nawet jeśli początkowo odnieśliśmy wrażenie poprawy, to po zakończeniu kuracji musimy przełknąć gorzką pigułkę powrotu do dawnego stanu rzeczy. W takich sytuacjach zmuszeni jesteśmy skierować swoją uwagę w kierunku ziół spośród których najczęściej na internetowych forach przewijają się takie nazwy jak: piołun, wrotycz, czy kora kruszyny, oraz wiele innych. Dodatkowo stosuje się nalewki z orzecha włoskiego, lub z czosnku, nie można zapomnieć również o jedzonych kilogramami pestkach z dyni ze względu na zawartą w nich tajemniczo brzmiącą substancję o nazwie: kukurbitacyna. Wielu ludzi jednak i w naturalnych środkach nie znajduje swojego ratunku, sięgając wzrokiem jeszcze dalej zaczynają interesować się naftą, lewatywami, czy sesjami oczyszczającymi za pomocą różnych odmian zapperów, które zyskały swoją popularność, dzięki treści książki „Kuracja życia” napisanej przez dr Huldę Clark. Każdej z wyżej wymienionych kuracji leczniczych towarzyszy oczywiście dieta bezcukrowa, często również unikane są także wszystkie produkty zawierające białą mąkę (Pomimo faktu że na wielu ulotkach leków przeciwpasożytniczych otwarcie pisze, że nie jest konieczne przestrzeganie żadnej specjalnej diety podczas leczenia).
                Jeśli każdy z wymienionych w tym wpisie sposobów nas w mniejszym lub większym stopniu zawiódł, warto byłoby w myśl słów Thomasa Edisona zapytanego o to dlaczego nie poddał się po tylu nieudanych próbach w drodze do wynalezienia upragnionej żarówki: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań” szukać dalej, aż do uzyskania pożądanego zdrowia. Być może rozwiązaniem są coraz to lepsze leki jakie możemy znaleźć za granicą. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj lek o nazwie Nitazoxanide (Alinia), jest to lek przeciwpasożytniczy o szerokim spektrum działania, w przypadku zainfekowania pierwotniakiem blastocistis hominis u dzieci, zaobserwowane jego 97-100 % skuteczność w leczeniu. Stosowany jest również w leczeniu  Cryptosporidium parvum (kryptosporydioza), oraz Giardia lamblia (giardoza). Jest to również skuteczna metoda leczenia zakażeń wywołanych przez inne gatunki pierwotniaków i robaków (np pełzak czerwonki, tasiemiec karłowaty, glista ludzka (lumbricoides Ascaris), oraz Cyclospora cayetanensis (cyklosporoza). Jest dobrze tolerowany przez człowieka bez poważnych skutków ubocznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz